W górę

foto1

Jakub Stolarczukart

PRACA KONKURSOWA - FELIETON, DZIĘKI KTÓREMU JAKUB UZYSKAŁ TYTUŁ FINALISTY OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU NA FELIETON:

 

Tandeta – jedno z największych dóbr ludzkości!
Zaczynając moją, mam nadzieję nietandetną wypowiedź, chciałbym najpierw przybliżyć Wam, Drodzy Czytelnicy, pojęcie tandety. Jest to rzecz słabej jakości, wykonana byle jak, niemająca większej wartości. Bubel, badziewie, szmelc, chłam.
A jednak… uważam, że jest to jedno z największych dóbr tego świata.
Co w dzisiejszych czasach jest tandetą?
Biorąc pod uwagę polską, szarą rzeczywistość, mogą to być seriale telewizyjne,
np. Trudne sprawy, Dlaczego ja? czy też znana i uwielbiana przez naszą ukochaną młodzież Szkoła. Dlaczego uważam je za tandetę? Między innymi przez słabą grę aktorską, głupie, sztuczne dialogi i fabułę bez polotu.
Solidną miernotą są również piosenki disco polo, odznaczające się prostym i monotonnym brzmieniem oraz bardzo płytkim przekazem. Znanym zespołem wykonującym tego typu dzieła sztuki są Bracia Figo Fagot (162 436 osób lubi to). Utwory tej grupy stały się hitem roku 2015.
Dlaczego ludzie wolą pławić się w tej tandecie, zamiast wybierać filmy Bergmana, książki Dostojewskiego czy opery Verdiego? Cóż, być może ich główki nie są przystosowane do odbioru kultury wysokiej. Być może ludzie nie mają na nią czasu. Powodów może być wiele… Najlepsze jednak jest to, że kiedy zapytamy kogoś na jakimś spotkaniu o jego zainteresowania, ów delikwent nagle wyciąga z rękawa nazwiska Mozartów, Chopinów, Bunuelów itp… I nie wspomina o tym, że kiedy wraca z pracy, siada wygodnie w fotelu i odpala M jak miłość lub Barwy szczęścia. Wszyscy odżegnują się od biednej, niedocenianej tandety…
Gdyby ktoś chciał kiedyś opisać na papierze ludzką hipokryzję, to na Ziemi przedwcześnie wyczerpałyby się złoża celulozy.
Dlaczego uważam tandetę za jedno z dóbr tego świata?
Cóż… moim zdaniem stanowi ona przeciwwagę dla przeżerającej nasze mózgi i uzależniającej wszystkich ludzi inteligencji.
Młodzież w szkołach przez średnio sześć godzin dziennie katowana jest przez oświatę mądrymi, patetycznymi wierszami, skomplikowanymi teoriami i prawami z wszelakich dziedzin nauki. Po wyjściu z zamkniętego ośrodka o zaostrzonym rygorze, zwanym budą lub szkołą (jak zwał, tak zwał), młodzież przeklina gderających nauczycieli, wraca do domu i włącza program telewizyjny o nazwie Polsat lub jego równie miałki zamiennik - TVN. Dopiero wtedy młody człowiek jest szczęśliwy, nabiera chęci do życia i emanuje miłością do świata. Ja sam, jako szesnastolatek, licealista z jakimiś tam osiągnięciami, chętnie i często sięgam po chałowatą muzykę, prymitywne programy telewizyjne lub internetowe filmiki, itp. itd…. I jest mi z tym dobrze!
Znam wielu takich ludzi, którzy usiłują odrzucać tego typu tanią rozrywkę… I co? Widoczna jest u nich nerwica, przejaskrawianie rzeczywistości, codziennych problemów,
a nawet ich tworzenie.
Bez tandetnego ukojenia życie ludzi nie miałoby kolorowych barw, dzieci dostawałyby schizofrenii, a w ich główkach być może rodziłyby się myśli samobójcze – społeczeństwo nie mogłoby normalnie funkcjonować.
Stąd moje wcześniejsze nawiązanie do przeciwwagi. Winda (ludzki mózg, społeczeństwo) bez siły o przeciwnym zwrocie (tandety) nie mogłaby sprawnie działać! Charakterystyczną skłonność człowieka do tandety można również porównać do funkcjonowania organizmu: człowiek, a także każde tandetne stworzenie tego świata, broni się przed drobnoustrojami i bakteriami, wytwarzając przeciwciała, które pozwalają mu żyć.
Jak widzimy, swoje poparcie dla tandety wyraża nawet znany autorytet z dziedziny literatury – Sławomir Mrożek – który jasno stwierdza, iż „Skłonność do tandety jest człowiekowi przyrodzona i poddać się jej świadomie, skoczyć z nogami i głową w cieplusi, swojski ocean tandety - to może nawet sprawić prawdziwą rozkosz.”
Rzecz tkwi jednak w świadomości!!! Czym innym jest bowiem świadomy wybór, czym innym bezmyślne tkwienie w marności.
Klamrą moich rozważań niech będzie wyjątkowo tandetne, aczkolwiek dosadne, prawdziwe i, co najważniejsze, świadomie użyte zdanie: Bez tandety nie ma życia!

Jakub Stolarczuk

klasa Ie Liceum Ogólnokształcącego

w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr I w Opolu

ul. Licealna 3, 45-715 Opole

opiekun: Anna Trzebuniak

Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr I w Opolu